W przestrzeni kosmicznej, obok dobrze nam znanych ciał takich jak gwiazdy, planety czy komety, znajdują się ogromne ilości mniejszych obiektów, które z różnych przyczyn nie zostały, w odległej przeszłości, użyte do budowy większych ciał takich jak planety. Są to kawałki skał o różnych wielkościach od małych okruchów, do wielkich bloków mających niekiedy setki kilometrów średnicy. Najbliższym Ziemi skupiskiem takich odłamków skalnych jest tzw. "Pas planetoid" znajdujący się między orbitami Marsa i Jowisza. Obiekty te, znajdują się tam w nieustannym ruchu, zderzają się ze sobą i rozbijają, w wyniku czego poszczególne kawałki zostają wyrzucone w przestrzeń kosmiczną. Niekiedy taki odłamek może znaleźć się na kursie kolizyjnym z naszą planetą. Jeśli będzie zbyt mały, to spali się całkowicie w górnych warstwach atmofery. Natomiast, gdy będzie dostatecznie duży, zdoła dolecieć do powierzchni Ziemi jako meteoryt. Jednak już bryła o średnicy około 100m posiada w sobie tak wielką energię, że jej upadek będzie porównywalny do wybuchu bomby atomowej. Na szczęście upadki tak dużych meteorytów zdarzają się bardzo rzadko.

• Planetoida "Ida"

• Planetoida "Gaspra"

              Kawałek materii z kosmosu, wpadający w atmosferę naszej planety gdzieś na wysokości 200km, możemy zobaczyć jako szybko poruszający się po niebie "bolid". W końcowej fazie lotu przybiera on wygląd kuli ognia z ognistym ogonem (zobacz podstrone "Ciekawe meteoryty: Meteoryt Peekskill"). Jest to wywołane tarciem szybko poruszającego się meteoru o gęstniejącą, wraz ze zbliżaniem się do powierzchni ziemi, atmosferę. Przeważnie takiemu zjawisku towarzyszą także efekty dźwiękowe przypominające wystrzały armatnie lub eksplozje. Ponadto, spadający meteor, pozostawia za sobą wyraźną smugę dymu, która pomaga zlokalizować miejsce jego spadku wszystkim świadkom zdarzenia.

              Często jednak spadający na Ziemię meteor, pod wpływem oporu powietrza i gwałtownego wzrostu temperatury, nie dolatuje w całości do powierzchni Ziemi, lecz efektownie eksploduje na wysokości od kilkunastu do kilkudziesięciu kilometrów nad ziemią. Wtedy mamy do czynienia ze spadkiem nie jednego okazu, lecz tzw. "deszczu meteorytów". Na miejscu wyznacza się "elipsę spadku", czyli obszar terenu w kształcie elipsy na który spadły kawałki meteoru. W Polsce takim miejscem są okolice Pułtuska koło Warszawy, gdzie 30 stycznia 1868 wieczorem, obserwowany bolid, rozpadł się na setki tysięcy kawałków, zasypując dosłownie okoliczne wsie gradem kamieni.

              W końcowej fazie lotu opór powietrza hamuje meteor z początkowej prędkości kosmicznej rzędu 14-22km/s do zaledwie 0.1km/s. W tym momencie okaz meteorytu już się nie topi lecz przeciwnie, zostaje zchłodzony tak dalece, że w momencie spadku na ziemię jest co najwyżej ciepły. Nie ma wtedy mowy o wypalaniu trawy w miejscu spadku czy o np. kamyczkach które wtopiły sie w jeszcze plastyczny gorący meteoryt. Takie historie można włożyć między bajki.

• bolid nad Czechami

• Bolid

• bolid


              Najłatwiejsze do zauważenia są okazy, które spadły na ziemię niedawno i nie uległy jeszcze działaniu czynników atmosferycznych. Posiadają one wtedy czarną, szklistą powłokę nazywaną "skorupą obtopieniową", która powstaje ze stopionej powierzchni lecącego w atmosferze meteoru. W końcowej fazie lotu meteor wytraca swą pierwotną prędkość do tego stopnia, że jego stopiona powierzchnia zostaje ochłodzona i zastyga. Powstała warstwa w pewien sposób ochrania okaz przed dostępem wilgoci, która jest głównym sprawcą niszczenia meteorytów. Charakterystyczną własnością skorupy obtopieniowej jest to, że zastygając, utrwala ona wygląd meteorytu, gdy ten jeszcze pędził w atmosferze. Na dobrze zachowanych okazach, które szybko zostały znalezione, widać tzw. "regmaglipty". Są to niewielkie, płytkie zagłębienia w powierzchni meteorytu (przypominające odciski palców w plastelinie), wyżłobione przez zawirowania powietrza podczas lotu w atmosferze. Te wszystkie "znaki szczególne" meteorytów sprawiają, że są one zupełnie niepodobne do jakichkolwiek ziemskich kamieni i łatwo jest je zauważyć, ale tylko wtedy jeśli wiemy jak wyglądają meteoryty. W innym wypadku bedziemy kilogramami znosić wszelkie ciemne, rdzawe kamienie o dziwnych w/g nas kształtach.

              O ile przypadkowe znalezienie meteorytu jest bardzo, bardzo trudne (taka meteorytowa loteria), to znalezienie okazu zaraz po spadku może być o wiele łatwiejsze ze względu na to, że widzieliśmy miejsce upadku meteorytu lub przynajmniej wiemy w którą stronę leciał. Jednak nawet gdy jest się świadkiem zdarzenia, znalezienie okazu może nie być łatwe. Może się nam wydawać ze meteoryt upadł niedaleko, a w rzeczywistości mogą to być dziesiątki kilometwów.

              Gdy jednak zauważymy jakiś nietypowy obiekt, nie możemy przechodzić koło niego obojętnie. Pierwszą rzeczą jaką należy zrobić, to sprawdzić czy bryła przyciąga magnes. Następnie należy dokładnie obejrzeć okaz czy ma skorupę obtopieniową oraz porównać wagę znalezionej bryły do ciężaru innych skał o tej samej wielkości. Ponieważ prawie każdy meteoryt zawiera metal, jest więc znacznie cięższy od innych ziemskich skał. Należy także zwrócić uwagę na to, czy okaz nie posiada na powierzchni dziur po gazach oraz regularnych kątów i płaszczyzn równoległych. Jeżeli są takie, może to sugerować, że nasz "meteoryt" może pochodzić z dymarki do wytapiania stali lub być odpadem z huty, a to ostatnia rzecz jaką chcemy znaleźć. Ale najlepiej każdy podejrzany obiekt wziąść ze sobą do domu, aby dokonać ostatecznej weryfikacji, która wykaże czy znaleźliśmy nowy meteoryt!

• Zwietrzale
met. z pustyni
• NWA1909
Eukryt
• Benguerir
Chondryt LL6
• ZAG , H5
z Mauretanii
• Markovka H4
z Rosji
• Polujamki H4
z Rosji







• Jankowo Dolne

• Gibeon z
Namibii

• Campo z Chile
Met metalowy
              Po oczyszczeniu okazu, najlepiej odciąć mały, kilku-kilkunasto gramowy kawałek celem zobaczenia jak wygląda nasz okaz w środku. Jeśli jest to fragment czegos wiekszej to wystaczy zeszlifowac jakaś bardziej płaską powierzchnie.

METEORYTY KAMIENNE - CHONDRYTY (85% wszystkich meteorytów)
              Jeżeli znaleziony kawałek zbudowany jest z kamienia, należy odciętą płytkę wyszlifować drobnym papierem ściernym, aż do wygładzenia powierzchni. Wtedy powinniśmy na płytce zobaczyć liczne "chondry", czyli małe, 1-4 milimetrowe kuleczki z których składają się chondryty zwyczajne. Tak czy inaczej na powierzchni przekroju muszą zabłyszczeć także równomiernie rozsiane ziarenka żelaza. Jeżeli tak jest to bardzo prawdopodobne, że mamy meteoryt. Taki kamień powinien wyraźnie przyciągać magnes. Jeśli w skale błyszczą jakieś metaliczne drobinki, ale magnes nie przywiera do okazu to raczej nici z meteorytu. Meteoryt kamienny powinien mieć dobrze widoczną czarną lub pordzewiałą skorupę do 1mm grubości oraz środek o innym kolorze. Może być jasny, rdzawy lub ciemno brązowy a nawet czasem czarny. Ale zawsze będą widoczne drobinki metalu. Chondryty sa przez to cięższe od zwykłego kamienia.

METEORYTY KAMIENNE - ACHONDRYTY (7% wszystkich meteorytów)
              Z achondrytami jest problem, ponieważ nie posiadają metalu ani chondr. Dlatego są lekkie i kruche. Niestety są to bardzo rzadkie typy meteorytów. W zasadzie można je rozpoznać tylko dzięki skorupie obtopieniowej. Znalezienie takiego meteorytu w naszych warunkach graniczy z cudem, chyba że będziemy świadkami jego spadku.

METEORYTY ŻELAZNE (5.7% wszystkich meteorytów)
              Jeżeli bryła jest z litego metalu, to jedynym sposobem na sprawdzenie jej pochodzenia, jest test na zawartość niklu lub wytrawienie rozcieńczonym kwasem azotowym przeciętej i wypolerowanej płytki. Jednak do tego potrzebne są specjalne umiejętności oraz niebezpieczne substancje, więc lepiej w takim przypadku odcięty kawałek przesłać mi do zbadania. Meteoryty metalowe tak jak wszystkie inne nie mogą posiadać wewnątrz pustych miejsc, dziur, otworów po gazach. We wnętrzach dużych ciał kosmicznych, tak jak we wnętrzu Ziemi panują tak duże ciśnienia, że żadna pusta przestrzeń nie ma prawa powstać. Natomiast metal z dziurami to typowy wytwór hutniczy lub powstały w innych procesach przemysłowych odpad. Ponieważ żelazo w postaci bryłek metalu nie występuje w sposób naturalny na Ziemi, wieć jeśli coś takiego znajdziemy, to będzie to albo meteoryt albo odpad przemysłowy. Należy też pamiętać, że każda bryła wyglądająca na metal która nie będzie przyciągać magnesu, na pewno nie jest żelazem, a więc także meteorytem. Meteoryty mają kształty nieregularne. Jeśli znaleziony okaz będzie długi, albo płaski lub będzie miał jakies równe gładkie płaszczyzny, to będzie to prawdopodobnie jakiś zardzewiały kawałek blachy, rury, odłamek po bombie itp.

METEORYTY ŻELAZNO-KAMIENNE (1.5% wszystkich meteorytów)
              Są dwa rodzaje tych meteorytów. Pallasyty są bardzo łatwe do rozpoznania, gdyż w litym metalu tkwią kawałki oliwinu, minerału o barwie żółtej, zielonkawej lub brazowej. Wystarczy przeciąć taki okaz, a od razu będzie wiadomo że to jest meteoryt. Inny typ to mezosyderyty. Powstały one w wyniku zderzenia dwóch lub więcej planetoid, dlatego zawierać mogą materię zarówno chondrytów jak i achondrytów wymieszaną z metalem. One też muszą przyciągać magnes.

              Ale proszę nie wpadać w euforie :)) Ostatecznym dowodem zawsze są dokładne badania przeprowadzane w specjalistycznych laboratoriach. Jeżeli okaz nie ma wyrażanej skorupy obtopieniowej, nie przyciąga magnesu lub nie widziano jak spadał, to może być on czymkolwiek tylko nie meteorytem.

OSTATNI KROK - KLASYFIKACJA
              Każdy okaz meteorytu musi zostać sklasyfikowany, a następnie wpisany do katalogu meteorytów. Okaz który nie zostanie poddany tym procedurom jest tylko niesklasyfikowanym meteorytem, który został znaleziony nie wiadomo gdzie, nie wiadomo kiedy, a jego atrakcyjność kolekcjonerska, jak i wartość naukowa i rynkowa jest o wiele niższa. W tym celu posiadacz okazu jest zobowiązany przeznaczyć bezpłatnie 20% masy lub 20gram znalezionego meteorytu do laboratorium na cele naukowe. Ta próbka zostanie zbadana i na jej podstawie nasz meteoryt zostanie sklasyfikowany z określeniem jego typu, stopnia zwietrzenia oraz stopnia zszokowania. Wszystkie dane, łącznie z data i miejscem spadku lub znalezienia będą przesłanie go Meteoritical Society w celu zgłoszenia naszego okazu jako nowego meteorytu. W polsce takie badania może przeprowadzić Uniwersytet Śląski w Sosnowcu na wydziale Nauk o Ziemi. Ja oczywiście mogę pomóc najpierw w potwierdzeniu autentyczności nowego meteorytu, a następnie pomóc w jego zbadaniu i klasyfikacji. To jest naprawdę ważna sprawa, a mały fragment który oddamy to niewielka strata w porównaniu z kosztownymi nieraz badaniami które muszą być wykonane aby zbadać meteoryt.

• chondry w
Allende

• wytrawiony
met. żelazny

• metal w
chondrycie Jilin

              Jeżeli nie mamy szczęścia i nie jesteśmy świadkami spadku jednego z tysięcy meteorytów, które odwiedzają naszą planetę każdego roku (dziennie spada ich około 1 tony), to nie pozostaje nam nic innego jak ich poszukać. Oczywiście można po prostu wyjść na spacer i liczyć, że albo meteoryt spadnie nam przed nosem, albo się o niego przypadkowo zakopniemy. Jednak gdy nie mamy zbyt dużo szczęścia, należało by temu szczęściu trochę pomóc.

              Najlepszym sposobem jest zaopatrzenie się w wykrywacz metalu typu PI i systematyczne przeszukiwanie metr po metrze łąk, pól uprawnych (oczywiście tych jeszcze nie zasianych) i innych miejsc gdzie nie napotkamy zbyt wielu przeszkód takich jak krzaki i metalowe śmieci. A jak już jesteśmy przy korzeniach, to oczywiście sam wykrywacz na nic się nie zda bez dobrej, ale lekkiej saperki (lub frajera z saperką), którą będziemy wykopywać tony złomu i rupieci leżących w ziemi. To, jak na razie, jedyna skuteczna metoda na znajdywanie meteorytów. Jak mówi przysłowie "Kto szuka, ten znajdzie..." Oczywiście największe szanse mamy, szukając okazów na terenach dawnych spadków deszczy meteorytów, takich jak choćby Morasko czy Pułtusk, gdzie wciąż znajdowane są nowe okazy (zobacz stronę "Meteoryty Polski").

              Inna strategia obowiązuje przy poszukiwaniach na terenach pustynnych lub lodowcach. W pierwszym i drugim przypadku przydaje się bardziej lornetka niż dobry wykrywacz, gdyż meteoryty w nienaruszonym stanie leżą tam od tysięcy lat i wystarczy je po prostu wypatrzeć w śród piasków pustyni lub zasp lodowych. Podczas jednej wyprawy możliwe jest znalezienie kilkudziesięciu, czy nawet kilkuset kilogramów metorytów najrozmaitrzych typów. Lecz jak zawsze nie ma róży bez kolców. Takie wyprawy są z jednej strony bardzo kosztowne ze względu na specjalistyczne wyposażenie, a z drugiej strony wyczerpujące i niebezpieczne z powodu ekstremalnych warunków atmosferycznych. Jednak ilość meteorytów, jaka w ostatnim czasie jest przywożona z Afryki Północnej, może świadczyć o tym, że poszukiwania takie nie są wcale takie trudne.

• meteoryt na
pustyni
• Meteoryt w
Omanie
• Meteoryt w
Omanie
• Chondryt
węglisty-Libia
• Chondryt
węglisty-Libia

• poszukiwacze
meteorytów

• meteoryt na
polu lodowym

• meteoryt na
antarktydzie

• Nowy okaz meteorytu

              Nie bez znaczenia jest też sama pora roku, jaką wybierzemy na poszukiwania. Najlepiej do tego typu poszukiwań nadaje się wczesna wiosna lub późna jesień. W pierwszym przypadku mamy część pól uprawnych bez zasiewów, gotowych do exploracji i łąki z trawą przygniecioną do ziemi przez zimowy śnieg. Te elementy w znacznym stopniu ułatwiają poszukiwania. Nikt nas nie przegoni z zasianego pola, a na łąkach wysoka trawa nie przeszkadza w prowadzeniu wykrywacza nisko nad ziemią. Tak samo późną jesienią pola uprawne są już wolne od zasiewów, zaorane i zabronowane, dzięki czemu ewentualne, metalowe obiekty mogą zostać wyorane, co może pomóc w ich wykryciu.

              Pozostałe dwie pory roku można sobie darować. Lato ze względu na bujną roślinność i często wysoką temperaturę (komu w upale chce się kopać doły?). Natomiast w zimie jak to w zimie jest przeważnie zimno, dzień jest krótki, a ziemia zamarznięta. Wyjątkiem jest oczywiście poszukiwanie meteorytów na pustyni. Tam sezon poszukiwawczy może trwać cały rok.

              Jak już napisałem wyżej, jeżeli masz, lub widziałeś coś przypominającego meteoryt, to koniecznie napisz mi o tym lub najlepiej zadzwoń. Oferuję swoją bezpłatną pomoc w sprawdzaniu znalezionych okazów. Najprostrzym sposobem jest przesłanie mi dokładnych i ostrych zdjęć powierzchni zewnętrznej i wewnętrznej lub kilkucentymetrowego fragmentu okazu. Gwarantuję oczywiście zwrot na życzenie wszelkich materiałów jeśli dołączona będzie koperta zwrotna.

              Jeżeli stwierdzę, że przysłany materiał JEST meteorytem, to zaproponuje jego kupno za kwotę, która będzie odpowiadała obu stronom.

Marcin Cimała

           

W SKRÓCIE:

TAK okaz przyciąga magnes. Meteoryty reagują bardzo wyraźnie na każdy magnes. Jesli twój okaz jest ciężki, twardy, czarny ale nie przyciąga magnesu, to mało prawdopodobne aby był meteorytem.

TAK okaz zawiera metal. Znaczna większość meteorytów kamiennych zawiera metal. Dzięki temu są cięższe od zwykłego kamienia. Często można gołym okiem zobaczyć na świeżym przełamie błyszczące kawałeczki metalu wielkości przeważnie do 1mm. Jeśli w twoim okazie coś połyskuje ale kamień nie przyciąga wyraźnie magnesu, wtedy napewno nie jest meteorytem. Jeśli okaz jest bryłą litego metalu z wyraźnymi śladami rdzy, to bardzo prawdopodobne, że jest to meteoryt żelazny.

TAK okaz posiada skorupę obtopieniową która jest zazwyczaj szklistą lub matową, czarną warstwą mającą do 1mm grubości. Jeśli okaz nie leżał długo w lub na ziemi, to skorupa ta będzie barwy czarnej i skutecznie ochroni wnętrze meteorytu przed korozją. Dzieki temu, środek meteorytu będzie na pewno innego koloru niż jego skorupa. Jeśli twój okaz jest czarny z zewnątrz i w środku, to może nie być meteorytem.

TAK okaz może mieć ślady rdzy zarówno na powierzchni jak i w środku. Jeśli leży on długo w ziemi może mieć warstwę tzw. zwietrzeliny mocno przyklejonej do jego powierzchni. Jest to warstwa powstała ze zlepienia ziemi w której okaz leżał oraz rdzy która "urosła" dzięki żelazie zawartym w meteorycie. Okaz który przyciaga magnes, ale nie ma śladów rdzy może być zwykłym kamieniem lub odpadem hutniczym.

TAK meteoryty maja przeważnie kształty obłe, opływowe. Jeśli Twój okaz ma ostro zakończone krawędzie lub płaskie powierzchnie to może nie być meteorytem. Podczas przelotu przez atmosferę nawet najbardziej kanciasty kawałek zmieni się w gładką, opływową bryłę o zaokrąglonych kształtach. Po dotarciu do powierzchni Ziemi meteoryt jest co najmniej o 50% mniejszy niż przed wejściem w atmosferę, więc inna forma niż obła jest rzadko spotykana. Niestety meteoryty nie spadają w formie kuli.

TAK meteoryty żelazne składają się tylko z żelaza z kilkuprocentową domieszką niklu dzięki czemu na przekroju wyglądają jak zwykły kawałek stali. Meteoryty żelazne nie zawierają złotych czy innych kolorów metalicznych poza srebrnym kolorem zwykłej stali. Nie mają też żadnej struktury krystalicznej, którą można zaobserwować na przekroju czy przełamie. Ich struktura uwidacznia się dopiero po wytrawieniu w kwasie. Kawałki metalu, które posiadają jakąś wyraźną strukture krystaliczną, mają złotawy połysk lub jakies kryształki metalu, to na pewno nie są meteorytem i są odpadem hutniczym.

NIE meteoryty nie są magnetyczne. Meteoryty nie oddziaływują na żadne przedmioty metalowe. Jedynie magnes przyciąga meteoryty ponieważ zawierają one żelazo ale nigdy odwrotnie.

NIE meteoryty nie mają dziur ani innych pustych przestrzeni wewnątrz. Jeśli twój okaz ma jakies otwory, bąble po gazach to prawdopodobnie będzie to żużel lub jakis odpad hutniczy.

NIE meteoryty nie są radioaktywne. Jeśli ktoś będzie próbował Wam wmówić, że meteoryty mogą być szkodliwe dla zdrobia czy wręcz niebezpieczne, to należy takiego opowieści zignorować. Meteoryty to zwykłe skały tylko pochodzące z kosmosu i o wiele starsze niż te na Ziemi.

NIE meteoryty nie rozpuszczamy w kwasach. Badanie znaleziska pod kątem tego czy rozpuszcza się w kwasie czy też nie, jest błędem. To samo dotyczy każdego innego specyfiku. Jedynie wypolerowane płytki meteorytów metalowych trawimy w rozcieńczonym kwasie azotowym aby ukazać ich strukturę.

NIE meteorytów nie rozbijamy. Jeśli mamy okaz który przypomina meteoryt, to nie rozbijamy go czy w inny sposób niszczymy. Cięcie meteorytów nalezy przeprowadzać na specjalistycznym sprzęcie z cienkimi tarczami diamentowymi aby straty materiału były jak najmniejsze. Meteoryty nie zawierają żadnych cennych minerałów czy kamieni szlachetnych. Wartość okazu zależy od jego typu, wagi, kształtu i tego jak bardzo jest zwietrzały.


Ostatnia zmiana: